czwartek, 26 stycznia 2012

koloryzacja Garnier 100% color + kolorowy makijaż

hej:)

I znów farbowanie.. sama nie wiem jak moje włosy to wytrzymują.. Tym razem użyłam farby Garnier 100 % color, nr 316 ciemny fiolet.

Na wszelki wypadek kupiłam 2 opakowanie, ale jedno opakowanie spokojnie wystarczyło na moje włosy. Farba ma bardzo rzadką konsystencję, co nieco utrudnia nakładanie jej na włosy (ale moja mama sobie z tym poradziła). Niestety kolor nie wyszedł taki intensywny jak bym chciała. Zauważyłam jedynie niewielką różnicę przed i po koloryzacji. Zresztą same zobaczcie:
przed farbowaniem:

po farbowaniu:

Nie takiego efektu oczekiwałam. Ale cóż.. będę szukała dalej farby idealnej. A może Wy mi coś polecicie..
Na koniec - kolorowy makijaż wykonany cieniami z palety sleek curacao..




czwartek, 19 stycznia 2012

zakupowy haul + fryzurka

hej kobietki:)
dziś chciałabym pokazać wam moje nabytki:


 * farba Garnier 100 % color, nr316 ciemny fiolet (na pewno niebawem  pokażę wam efekty koloryzacji)


 * maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych `Granat i aloes` Alterra i olejek Brzoza i pomarańcza też z Alterry (do zakupu zachęciła mnie opinia Anwen tu - olejek zastosuję do olejowania włosów):

* delikatny fluid intensywnie kryjący z Pharmaceris oraz krem sudocrem (pewno każda kobieta go zna)

* pędzle Maestro : do pudru nr 110, do rozcierania nr 480, kulka nr 420


* biała kredka do oczu kryolan i zestaw do brwi essence (super sprawa!)


* tusz Extra super lash  Rimmel i pomadka z serii by kate nr 14


 * regenerujący krem do rzęs L'biotica (jestem ciekawa czy rzeczywiście działa) i krem kojąco-regenerujący Zinalfat z Blau Farma (poleciła mi go Aga-kosmetologiem tu)


 Uff...  to by było na tyle tych zdobyczy. A na koniec obiecana prosta w wykonaniu fryzurka - bardzo dziewczęcy koczek. Koczek został zrobiony ze zwykłego kucyka, nie do końco "przeciągniętego" i podpiętego ze wszystkich stron wsuwkami.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

codzienny szaraczek + szybka koloryzacja

hej kobietki:)

  Dziś prezentuję codzienny  makijaż z szarościami . Wykonałam go  za pomocą cieni z palety paintbox (pewnie znacie).







Wykorzystałam też sposób Karoliny na idealne brwi ( znajdziecie go tutaj http://grzee.blogspot.com/2012/01/porozmawiajmy-o-brwiach.html ).









A przy okazji postanowiłam odświeżyć kolor włosów. Użyłam saszetki Joanny. kolor 04 malinowa czerwień. Efekt koloryzacji możecie same zobaczyć. Szkoda tylko, że kolor tak szybko się wypłukuje. Coraz częściej myślę jednak nad czernią na głowie.. a najlepiej czernią fioletu - ale nie wiem czy taka farba w ogóle istnieje.

Dodam jeszcze że taka mała saszetka z szponem koloryzującym spokojnie wystarczyła na moje długie włosy. jest więc bardzo wydajna, a przy tym łatwa w użyciu.



środa, 4 stycznia 2012

makijaż na przekór pogodzie

hej kobietki;)

witam w Nowym Roku i przy okazji, życzę Wam aby był lepszy od poprzedniego. Nie będę pisała moich postanowień noworocznych, bo pewnie większość z Was ma podobne .. no może postaram się bardziej optymistycznie patrzeć na świat, a przede wszystkim przychylniejszym okiem - na siebie.

Dzisiejszy makijaż jest właśnie taki optymistyczny. Zwłaszcza w taki pochmurny dzień jak dzisiaj przykuwał uwagę przechodniów na szarej ulicy. Ale co mi tam;)

Użyte kosmetyki: 

brwi:
- czarny korektor do brwi Delia
-  brązowy matowy cień  Sleek Au naturel

twarz:
- podklad revlon color stay – warm golden nr 310
- korektor pod oczy Garnier, roll-on,
- róż  Astor perfekt blush, nr 001 perfekt pink
 - bronzer  Rimmel, natura bronzer , 025, sun glow,
- puder matujący Rimmel Stay Matt 001 transparent

oczy:
- mascara Maybelline Colossal Volum Express
- mascara Loreal, million lashes
- eliner Rimmel Glam Eyes, 001 black glamour
- baza po cienie Inglot
- cinie z palety Sleek Curacao: bloody mary, screwdriver, teqilla sunrise i purple haze
- biały matowy cień Inglot,

usta:
- kombinacja błyszczyków no name