poniedziałek, 13 czerwca 2011

odważnie


Hej Kobietki

Dziś zaprezentuję troszkę mocniejszy makijaż.

Użyłam do niego:
- podkład Nivea matujący
- jako korektor podkład dermacol
-  ciemno-fioletowy cień Inglot
- jasno-fioletowy cień Vipera
- biały cień Basic
- granatowy cień no name
- czarny eliner Eveline
- tusz Maybelline, Volum` Express One by One Mascara
- jako bronzer  puder Pierre Rene, Smooth & Soft
- róż z H&M nr 17 Tawny Rose
- puder matujacy Anti Shine Mattitude z Astor nr 005

aha i jako bazę pod cienie wykorzystałam korygujący krem do powiek z firmy Benefit. Mogę go z czystym sumieniem polecić. Dzięki niemu nawet najtańsze, najzwyklejsze cienie trzymają się na powiece cały dzień i nic się z nimi nie dzieje. 




a to efekt:










3 komentarze:

  1. fakt, odwaznie;)

    jednak pokazalas, ze niebieski do zielonych oczu tez moze ladnie wygladac i nie byc przerysowany:)


    pytam o farbowanie, dlatego, ze widzialam chlodne odcienie przynajmniej na zdjeciach z lampa, a ja daze do takich po dekoloryzacji i zapuszczaniu swoich naturalnych, mam dosc mahoniowych i fiolletowych refleksow... hm i dziwie sie, ze ciezko Ci to osiagnac, bo mi sie udalo przypadkowo wella 6/71 albo matrixem colorsync 6/1, a teraz sie pozbyc tego nie moge:(

    na dzisiejszych zdjeciach widac fioletowo-niebieska poswiate;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to tymbardziej zazdroszcze, mi sie ta oberzyna/fiolet/mahon jakos od roku nie moze zmyc, wiec jak nie zetne to sie nie pozbede tego:(

    ok, koniec off:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny makijaż ;)
    masz bardzo ładne włosy ;)
    długie je zapuszczałaś? ;)
    zapraszam do mnie:
    http://fashion-and-style-bk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń