niedziela, 26 czerwca 2011

limonka górą

Dziś optymistycznie - kolorowo - limonkowo.
 Użyte kosmetyki :
- tusz Maybelline, The Falsies Volum` Express Mascara,
- podkład Nivea matujący
 - czarny eliner basic (zdecydowanie gorszy od tego z Eveline)
- bronzer - puder Pierre Rene, Smooth & Soft
- róż z H&M nr 17 Tawny Rose
- puder matujacy Anti Shine Mattitude z Astor nr 005
- korektor do powiek z Benefit
- biały cień basic
a pozostałe cienie z paletki no name zakupionej za grosze w jakimś sklepiku










3 komentarze:

  1. ja nie mam odwagi do tak wyrazistych makijaży :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że nie na temat, ale cudowna masz grzywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj nie powiedziałabym, ze jest cudowna. Moja grzywka żyje swoim życiem, i na nic moje starania aby wyglądała w miarę równo. Jak wyjdę od fryzjera jest ok, ale jak już sam próbuję ją ułożyć - efekt jest niezbyt zadowalający.

    OdpowiedzUsuń